2 sierpnia 2026 roku tyska pływalnia przy ulicy Edukacji wpuści ostatnich klientów. Miesiąc później obiekt stanie się placem budowy na dwa lata. Za 31 milionów złotych planowany jest kompletny remont obiektu – z nowoczesnymi szatniami, rozbudowaną strefą saun i zmodernizowanym wejściem. Ale 46 pracowników już dziś musi zdecydować o swojej przyszłości. MOSiR proponuje trzy opcje, z których każda niesie poważne konsekwencje. Urlop bezpłatny oznacza dwa lata bez pensji i ubezpieczenia zdrowotnego. Zwolnienie – niepewność i konieczność szukania nowej pracy. Obietnica zatrudnienia w innej miejskiej jednostce – jak na razie pozostaje mglistą obietnicą bez konkretów.
Ostatni sezon Basenu Miejskiego w obecnej formie
Tychy przekażą plac budowy 1 września 2026 roku. Od tego dnia basen przy ulicy Edukacji stanie się placem budowy na dwa lata. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Marcin Staniczek potwierdził, że ostatni dzień otwarcia przypada na 2 sierpnia. Zakres modernizacji obejmuje kompletną przebudowę wejścia, wszystkich szatni i natrysków. Zniknie siłownia, która dotychczas znajdowała się w obiekcie i nie cieszyła się duża popularnością. W zamian znacząco powiększy się strefa saun. Basen obsługuje obecnie 23-letnia infrastruktura – ostatnia modernizacja miała miejsce w 2001 roku i kosztowała 11 milionów złotych. Wówczas wykonano nowe szatnie i natryski, skomputeryzowano cały obiekt i wprowadzono wejścia na karty czipowe.
Obecny stan techniczny budynku wymusza gruntowną interwencję. Pięć systemów uzdatniania wody obsługuje pięć niecek, ale komputery i programy sterujące pochodzą sprzed dwóch dekad. Nowe systemy nie współpracują ze starym oprogramowaniem – podłączenie nowoczesnych aparatur do przestarzałego systemu zarządzania jest technicznie niemożliwe.
Inwestycja finansowana będzie częściowo z dotacji Ministerstwa Sportu oraz 3,7 miliona złotych od Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Prezydent Maciej Gramatyka tłumaczył, że cena 31 milionów złotych wynika z kosztorysu specjalistów, a nie z kaprysu urzędników. Brak remontu oznaczałby wyłączenie obiektu z użytkowania ze względów bezpieczeństwa.
46 pracowników czeka na wyrok MOSiR-u
Basen Miejski zatrudnia 46 osób na 40,25 etatu. Podczas remontu na obiekcie pozostanie tylko czterech pracowników: kierownik oraz trzech konserwatorów. Reszta personelu – prawie 32 etaty – musi podjąć decyzję o swojej przyszłości.
Część pracowników objęta jest ochroną emerytalną i musi pozostać w strukturach MOSiR-u. Największy problem dotyczy 17 ratowników. Miasto nie dysponuje stanowiskami, na których mogłoby ich zatrudnić w czasie remontu. Park Wodny Tychy, zarządzany przez Regionalne Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej, sam przechodzi modernizację za 20 milionów złotych w latach 2026-2027. Rozmowy o ewentualnym czasowym zatrudnieniu ratowników w Parku Wodnym na razie nie przyniosły konkretów.
Wśród pozostałych pracowników – obsługi kasowej, technicznej i administracyjnej – szacunkowo 8-9 osób będzie zmuszonych do wzięcia odprawy i szukania nowej pracy. Szansa na zmianę tych liczb istnieje do końca lutego, kiedy to miejskie jednostki przedstawią konkretne oferty zatrudnienia.
Trzy opcje bez dobrych rozwiązań: odprawa, urlop bezpłatny lub mglista obietnica pracy
MOSiR przeprowadził z pracownikami dwa spotkania informacyjne – w grudniu 2025 roku i w połowie stycznia 2026. Na drugim przedstawiono trzy opcje wyboru. Żadna nie jest łatwa.
Pierwsza to odprawa i zwolnienie. Pracownicy otrzymają wypowiedzenia miesięczne lub trzymiesięczne, w zależności od przysługującego okresu. MOSiR rozważa kwestię zwolnień zbiorowych i związane z tym wymogi prawne. Wszystkie sprawy dotyczące odpraw są dyskutowane ze związkami zawodowymi.
Druga opcja dotyczy ewentualnego zatrudnienia w innej miejskiej jednostce. Konkretne propozycje mają pojawić się dopiero w lutym 2026 roku. Na razie nie wiadomo, które spółki i jednostki miejskie będą miały zapotrzebowanie na dodatkowych pracowników.
Trzecia opcja to urlop bezpłatny na dwa lata. Dyrektor Staniczek wielokrotnie podkreślał, że pracownik musi sam złożyć wniosek o taki urlop – MOSiR nie może wysłać nikogo na urlop przymusowo. Po zakończeniu urlopu pracownik ma prawo powrotu na swoje stanowisko.
Pracownicy muszą podjąć ostateczną decyzję do końca lutego 2026 roku. Wśród zatrudnionych są też osoby na umowach tymczasowych – te umowy nie będą przedłużane. Większość pracowników liczy na to, że MOSiR znajdzie im zatrudnienie na czas remontu.
Kontrowersje wokół remontu
Remont za 31 milionów złotych budzi kontrowersje nie tylko ze względu na zwolnienia. Radni Prawa i Sprawiedliwości kwestionują sens inwestycji w tej formie. Marek Gołosz przypominał, że w Katowicach budowano baseny z halami za 20-26 milionów złotych, podczas gdy Tychy chcą zapłacić więcej i to tylko za modernizację istniejącego obiektu.
Opozycja proponowała alternatywne rozwiązanie: budowę nowego basenu i etapowy remont starego. Prezydent Gramatyka odpowiadał, że cena wynika z kosztorysu specjalistów i złego stanu technicznego obiektu. Brak miejsca na nowy obiekt przy ulicy Edukacji ogranicza możliwości rozbudowy.
Utracona szansa na odkryty basen przy ul. Edukacji
Głębsza kontrowersja dotyczy jednak historii niewybudowanego odkrytego basenu. Już bowiem 30 lipca 2010 roku radny Krzysztof Tomczyk złożył projekt uchwały w sprawie budowy odkrytego basenu w Tychach. Uchwała nie precyzowała lokalizacji, ale Tomczyk wskazywał dwie rozważane lokalizacje. Pierwsza to sąsiedztwo kąpieliska przy ulicy Edukacji – tuż obok Basenu Miejskiego. Drugą lokalizacją miał być teren między Ośrodkiem Wypoczynkowym Paprocany a KS Paprocany.
i strzelnica golfowa zamiast niecki basenu zewnętrznego
Radny mówił wtedy: „Niestety teren ten jest obecnie dzierżawiony i mieści się na nim pole golfowe„. W 2010 roku przy basenie miejskim funkcjonowała prywatna strzelnica golfowa Armada Golf Driving Range, zarządzana przez instruktora PGA Polska Dariusza Pejasa. Obiekt posiadał dziesięć stanowisk treningowych z matami i zadaszenie pozwalające na grę nawet podczas deszczu. Owczesny prezydent Dziuba nie widział potrzeby takiej inwestycji, ani możliwości rezygnacji z pola golfowego.
Jednakże już w 2016 roku prezydent Dziuba poinformował radnych o konieczności budowy nowej strzelnicy golfowej przy ulicy Sikorskiego, ponieważ miejsce przy ulicy Edukacji zostało przeznaczone na stadion lekkoatletyczny. Dziuba argumentował: „Czy mamy im powiedzieć: bardzo was przepraszamy, idźcie sobie stąd, bo budujemy tu stadion lekkoatletyczny? Golf stał się dyscypliną olimpijską. Gmina nie może po prostu wyprosić klubu, który osiąga sukcesy sportowe„.
W 2017 roku ogłoszono przetarg na budowę nowej strzelnicy golfowej przy ulicy Sikorskiego. Miasto zarezerwowało na tę inwestycję 1,6 miliona złotych. Radni opozycji głosowali przeciw. Dariusz Wencepel proponował, aby najpierw wyremontować wszystkie chodniki i drogi. Klaudiusz Slezak sugerował budowę pola golfowego dopiero wtedy, gdy nie będzie wiadomo co robić z nadmiarem pieniędzy. Radna Ewa Węglarz stwierdziła, że miasto nie ma pieniędzy na pomoc ludziom, a wydaje je na niszowy sport.
Prezydent Dziuba bronił inwestycji: „Budowa kosztowała 1,6 miliona złotych, czyli niezbyt dużo. Przeciętny orlik kosztuje więcej. A zarejestrowanych w Tychach golfistów jest około setki„. Tymczasem w 2021 roku, gdy radni kolejny raz poruszyli temat budowy odkrytego basenu, Dziuba stwierdził, że miasto ma ważniejsze wydatki. Rok później powiedział: „To nie jest tak, że wszyscy muszą mieć wszystko w mieście. Jeżeli jest piękny basen w Łaziskach, to jest około 10 minut jazdy samochodem, to tam jedźmy„.
W 2023 roku, tuż przed wyborami do Senatu, ówczesny prezydent Dziuba ogłosił złożenie wniosku o dofinansowanie budowy dwóch basenów odkrytych na Paprocanach z programu Polski Ład. Do stycznia 2026 roku żadne baseny nie powstały.
Park Wodny jako alternatywa? Prezydent uspokaja, mieszkańcy protestują
Prezydent Maciej Gramatyka wskazuje, że mieszkańcy Tychów mają alternatywy na czas remontu. Park Wodny działa normalnie, a w Szkole Podstawowej nr 19 także funkcjonuje basen. Przypomina, że 25 lat temu, podczas poprzedniego remontu, miasto jakoś „przeżyło” bez większych problemów.
Różnica w cenach jest znacząca. Basen Miejski ma jedne z najniższych cen w regionie – bilet normalny godzinny kosztuje 8 złotych, ulgowy 5 złotych. Bilet dwugodzinny to odpowiednio 14 i 8,50 złotych. W porównaniu z innymi obiektami w województwie śląskim, to ceny bardzo przystępne dla rodzin.
Problem polega na tym, że Park Wodny to przede wszystkim aquapark turystyczny, a ceny zaczynają się od 18 złotych za godzinę w strefie sportowej i 28 złotych za godzinę w strefie rekreacyjnej. Ceny jakie płaci się, ale za całodzinną wejściówkę na okoliczne baseny odkryte.
