Warsaw Enterprise Institute opublikował raport, który rzuca nowe światło na jeden z najbardziej kontrowersyjnych reliktów polskiego prawa gospodarczego – państwowy monopol na kasyna online. Tytuł raportu – „Ostatni taki monopol w Europie” – nie jest przesadą. Polska pozostaje samotną wyspą w Unii Europejskiej, gdzie gracz nie ma wyboru: albo gra w Total Casino, albo nielegalnie. A to kosztuje nas miliardy.
Total Casino kontra rzeczywistość – monopol tylko na papierze
Total Casino to jedyny legalny serwis hazardowy online działający w Polsce. Jego właścicielem jest Totalizator Sportowy, a więc – de facto – Skarb Państwa. Problem w tym, że Polacy masowo omijają ten kanał. Raport WEI pokazuje jasno: mimo zakazu, ponad 40% rynku online to tzw. szara strefa. Nielegalne kasyna są łatwo dostępne, blokady domen okazują się nieskuteczne, a użytkownicy bez trudu omijają je przez VPN-y czy zagraniczne serwery.
Innymi słowy: monopol jest fikcją, którą łamie codziennie tysiące graczy. A państwo – zamiast zarabiać – traci.
Skala strat i utraconych wpływów
Według danych przytoczonych przez WEI, tylko w 2023 roku fiskus nie otrzymał ponad 519 milionów złotych, które mogłyby trafić do budżetu z podatków od działalności hazardowej online. W ciągu ostatnich pięciu lat te straty sięgnęły łącznie 2,5 miliarda złotych.
Dla porównania: to więcej niż roczny budżet wielu polskich miast wojewódzkich. A wszystko dlatego, że władza postanowiła być jednocześnie graczem, regulatorem i policjantem.
Według ekspertów WEI, po liberalizacji rynku wpływy do budżetu mogłyby sięgnąć ponad miliarda złotych rocznie – wystarczy spojrzeć na modele z innych państw UE.
Dlaczego inne kraje zliberalizowały rynek – a Polska nie?
Na przestrzeni ostatnich lat wiele krajów europejskich zrezygnowało z modelu monopolu. Szwecja, Czechy, Dania, Włochy czy Hiszpania – wszystkie te państwa dopuściły prywatnych operatorów, ale pod ścisłym nadzorem i z obowiązkiem posiadania licencji. Efekty? Zmniejszenie szarej strefy, wzrost wpływów podatkowych i lepsza kontrola nad nałogowym graniem.
Tymczasem Polska pozostaje w niechlubnym gronie ostatnich bastionów monopolu hazardowego, obok Norwegii i Austrii. Z tym że nawet tam pojawiają się już próby reform.
Wnioski WEI i komentarz redakcyjny
Autorzy raportu nie pozostawiają złudzeń – obecny model to droga donikąd. Monopol nie chroni ani graczy, ani budżetu. Jest nieefektywny, nierynkowy i łatwy do obejścia. Jego utrzymywanie ma charakter wyłącznie ideologiczny lub lobbystyczny – z pewnością nie racjonalny.
Z raportu WEI płynie prosty wniosek: liberalizacja rynku kasyn online w Polsce to nie kaprys, ale konieczność. Zwłaszcza w dobie galopującego deficytu budżetowego i rosnących potrzeb społecznych.
Na razie jednak państwo woli grać va banque – z budżetem, graczami i zdrowym rozsądkiem.
