GKS Tychy doznał piętnastej porażki w trwającym sezonie Betclic 1 Ligi, przegrywając na własnym stadionie z Puszczą Niepołomice 1:2. Tyszanie przez chwilę prowadzili po spektakularnym golu Piotra Krawczyka w 24. minucie – strzelca debiutanta, który dobił piłkę po strzale Luisa Silvy z połowy boiska. Mecz odwróciła czerwona kartka dla Igora Łasickiego po weryfikacji VAR w 65. minucie, a gola na 2:1 dla Puszczy w 84. minucie strzelił Piotr Mroziński. Trójkolorowi tracą do bezpiecznej strefy sześć punktów, a do końca sezonu pozostaje zaledwie jedenaście kolejek.
Luis Silva huknął z połowy, Krawczyk dobił – GKS Tychy objął prowadzenie
Trener Łukasz Piszczek zdecydował się na kilka zmian w wyjściowym składzie. Na ławce zasiedli m.in. Marcin Listkowski, Julian Keiblinger, Paweł Łysiak oraz pokiereszowany w poprzednim ligowym spotkaniu Damian Kądzior. Do jedenastki wrócił Kasjan Lipkowski, a strefę ataku miała napędzać trójka nominalnych napastników – Wełniak, Krawczyk i Rumin. Środek pola oddano w ręce Jakuba Bierońskiego i Marcina Szpakowskiego.
Pierwszy kwadrans należał do Puszczy, która groźniej wyglądała po stałych fragmentach gry, choć żadnej z tamtych akcji nie można było nazwać klarowną okazją bramkową. GKS z wolna przejmował inicjatywę i w 24. minucie otworzył wynik. Luis da Silva zauważył wysoko ustawionego bramkarza Puszczy Michała Perchela i z własnej połowy walnął z całej siły. Piłka minęła zaskoczonego golkipera, odbiła się od słupka i wylądowała przed bramką. Dopadł do niej Piotr Krawczyk i skierował futbolówkę do siatki. Debiutanckie trafienie nowego napastnika GKS-u wywołało eksplozję na trybunach. Znamienne, że więcej braw zebrał Silva, mimo że formalnie żadne statystyki nie zanotują mu asysty.
Amarildo Gjoni wyrównuje w 40. minucie – Puszcza nie pozwala GKS-owi Tychy odetchnąć
Euforię tyszanin przerwał Amarildo Gjoni jeszcze w pierwszej połowie. Albański napastnik Puszczy obrócił się sprytnie przy Igorze Łasickim i pewnym strzałem w 40. minucie pokonał Jakuba Mądrzyka. GKS i Puszcza zeszły do szatni przy remisie 1:1, a obraz gry w pierwszej części spotkania nie dawał jednoznacznej odpowiedzi, który z zespołów zasłuży na trzy punkty.
Piszczek nie zdecydował się na zmiany w przerwie, podobnie jak jego odpowiednik z Niepołomic Tomasz Tułacz. Po wznowieniu obraz gry niewiele się jednak zmienił, bo Puszcza szukała szczeliny po dośrodkowaniach i stałych fragmentach, a GKS tworzył groźniejsze sytuacje jedynie przy indywidualnych akcjach. Przez kwadrans po przerwie żadna ze stron nie zdołała wyraźnie objąć przewagi – tym dotkliwiej zadziałał moment, który przewrócił cały mecz do góry nogami.
VAR zmienia wyrok – Łasicki zamiast żółtej czerwoną, GKS Tychy gra w dziesiątkę
W 65. minucie do luźnej piłki przed polem karnym pobiegli jednocześnie Wojciech Hajda i Igor Łasicki. Pomocnik Puszczy minimalnie ubiegł tyskiego obrońcę, a Łasicki trącił przeciwnika. Sędzia na boisku sięgnął po żółtą kartkę i kibice GKS-u przyjęli tę decyzję z ulgą. Wóz VAR jednak tę ulgę przekreślił. Po analizie wideo arbiter zmienił kolor kartki na czerwony, wysyłając Łasickiego do szatni przedwcześnie.
Co gorsza, Puszcza niemal natychmiast skorzystała z przewagi liczebnej. Mateusz Cholewiak dograł do Adriana Piekarskiego, a ten wpakował piłkę do bramki. Stadion w Tychach momentowo zamarł, ale gol nie padł. Sędzia po konsultacji z VAR anulował trafienie, bo Cholewiak był na spalonym. GKS dostał oddech, lecz cały obóz trenera Piszczka wiedział, że gra w dziesiątkę przez ponad dwadzieścia minut to wyrok, który tylko czeka na wykonanie.
Poczwórna zmiana Piszczka nie odmienia losów – Mroziński dobija GKS Tychy w 84. minucie
Łukasz Piszczek zareagował błyskawicznie, dokonując aż czterech zmian jednocześnie. Na boisko weszli Stefansson za Szpakowskiego (71′), Keiblinger za Wełniaka (71′), Listkowski za Krawczyka (71′) oraz Barański za Jankowskiego (70′). Przez kilkanaście minut GKS-owi nie brakowało energii i odwagi – dało się zapamiętać niezły strzał Listkowskiego i zablokowane, ale czyste uderzenie Bartłomieja Barańskiego sprzed pola karnego. Puszcza za to czyhała na swoją szansę.
I skorzystała z niej w 84. minucie. Wojciech Hajda dorzucił precyzyjnie z prawej strony, a Piotr Mroziński z bliskiej odległości bez trudu pokonał Mądrzyka. 2:1 dla Puszczy Niepołomice. Tyscy kibice z gorzką miną zaczęli opuszczać trybuny. GKS rzucił jeszcze na szalę kilka rzutów rożnych i desperackie podłączenie bramkarza do ataku, lecz końcowy gwizdek przyniósł wynik niezmieniony. To piętnasta przegrana w sezonie i trzecia z rzędu na własnym boisku.
Stan rywalizacji i kluczowe wydarzenia
Wynik końcowy: GKS Tychy 1:2 Puszcza Niepołomice (1:1)
Bramki:
- 24′ Piotr Krawczyk (GKS Tychy)
- 40′ Amarildo Gjoni (Puszcza Niepołomice)
- 84′ Piotr Mroziński (Puszcza Niepołomice)
Żółte kartki:
- Jankowski (GKS Tychy)
- Rumin (GKS Tychy)
Czerwona kartka:
- 65′ Igor Łasicki (GKS Tychy)
Składy:
GKS Tychy: Mądrzyk – Da Silva, Łasicki (K), Tecław – Jankowski (70′ Barański), Szpakowski (71′ Stefansson), Bieroński, Lipkowski – Rumin (82′ Łysiak), Wełniak (71′ Keiblinger), Krawczyk (71′ Listkowski) Trener: Łukasz Piszczek
Puszcza Niepołomice: Perchel – Barczak, Piekarski, Kasolik, Mroziński – Hajda (90+2′ Stec), Walski (80′ Kikis) – Iwao (80′ Korczakowski), Filipe Nascimento (K), Cholewiak (90+2′ Stępień) – Gjoni (88′ Śmiglewski) Trener: Tomasz Tułacz
Sędzia: Damian Krumplewski
