GKS Tychy traci głównego sponsora. Superbet kończy blisko sześcioletnią współpracę z klubem, na którego koszulkach po raz pierwszy w polskiej piłce pojawiło się logo bukmachera. Rozstanie następuje w momencie, gdy tyski klub liże rany po spadku do II ligi i pierwszy raz od lat nie wypłacił pracownikom pensji na czas. Obie strony zapewniają o dobrych relacjach i wspólnych sukcesach z ostatnich sezonów. Rozstaniu towarzyszy jednak trudna sytuacja finansowa klubu, o której od miesięcy dyskutują radni miejscy.
Zakończenie współpracy po niemal sześciu latach
Klub Piłkarski GKS Tychy nie będzie już korzystał ze wsparcia Superbetu jako sponsora głównego. Współpraca, która ruszyła niemal sześć sezonów temu, kończy się tuż przed startem trudnego sezonu 2026/2027 na 3 poziomie rozgrywkowym. GKS Tychy zapisał się w historii polskiej piłki jako pierwszy klub, na którego koszulkach meczowych pojawiło się logo tego bukmachera.
Zakres współpracy wykraczał poza samą ekspozycję marki na stroju. Superbet prowadził razem z klubem konkursy dla kibiców, kampanie marketingowe i projekty w ramach trójkolorowej społeczności GKS-u. Fani zapamiętają też cykl Supertypera, w którym najlepsi typujący mogli wygrywać klubowe pamiątki i nagrody.
Superbet w polskim sporcie, tylko nie w Tychach
Odejście od GKS-u nie oznacza wycofania się Superbetu z polskiego sportu. Kilka dni wcześniej marka przedłużyła współpracę z Fame MMA, tym razem do 2027 roku.
Superbet zdobył też po raz czwarty z rzędu tytuł Bukmachera Roku. GKS Tychy po prawie sześciu latach wypadł jednak z portfolio sponsoringowego marki.
Ciepłe słowa na pożegnanie
Bartosz Malaka, odpowiedzialny za marketing i sponsoring w Superbecie, mówi o sześciu sezonach współpracy z GKS-em jako o wyjątkowym rozdziale w historii marki. Przypomina, że to właśnie na koszulkach tyskiego klubu logo Superbet zadebiutowało w polskiej piłce, dlatego, jak podkreśla, „ten klub zawsze będzie zajmował szczególne miejsce w historii naszej marki”. Dziękuje pracownikom klubu za zaangażowanie i życzy szybkiego powrotu na właściwe miejsce w polskiej piłce.
Max Kothny z zarządu klubu opisuje relację z Superbetem jako coś więcej niż standardową umowę sponsorską. Według niego bukmacher przez cały okres współpracy aktywnie wspierał klub i angażował się w relacje z kibicami, a nazwa marki odzwierciedlała codzienne zaangażowanie partnera. Obie strony deklarują, że mimo końca formalnej umowy pozostają w dobrych relacjach.
Klub w kryzysie finansowym
Rozstanie ze sponsorem następuje w trudnym dla klubu momencie. GKS Tychy spadł do II ligi i po raz pierwszy od wielu lat nie wypłacił pracownikom pensji na czas.
Klub przyznał w oświadczeniu, że na przełomie maja i czerwca doszło do przejściowego zachwiania płynności finansowej. Sytuację udało się ustabilizować dzięki wsparciu większościowego akcjonariusza, udzielonemu w porozumieniu z Tyski Sport S.A. oraz Miastem Tychy.
Radni o finansach GKS-u
Radny Sławomir Wróbel przedstawił na czerwcowej sesji rady miasta twarde liczby. Finansowanie klubu ze strony miasta przekroczyło 30 procent. Przychody spółki w minionym roku wyniosły 11,8 mln zł. Strata sięgnęła 11 mln zł.
Działalność operacyjna klubu pochłonęła w sumie 23 mln zł, z czego 11 mln zł to strata. Wróbel apelował, by władze miasta w końcu zajęły się tym tematem.
Prezydent Tychów Maciej Gramatyka przyznał, że sytuacja nie jest prosta, ale zapewnił, że inwestor podtrzymuje chęć finansowania klubu. Poinformował, że w odpowiedzi na jego pismo inwestor zadeklarował wpłatę ponad 4 mln zł, a w przyszłości kolejną dopłatę. Dodał przy tym, że „zarząd powinien koncentrować się na tym, by rozsądnie wydawać pieniądze”.
Zabezpieczone finansowanie na sezon 2026/2027
Klub wyjaśnił też w osobnym oświadczeniu, że strata wykazana w sprawozdaniu finansowym za miniony rok nie jest tożsama z zadłużeniem spółki. Skutki finansowe straty pokryto ze środków z kolejnych podwyższeń kapitału zakładowego, które zgodnie z zasadami rachunkowości nie są ujmowane jako przychody spółki.
Zarząd zapewnił, że finansowanie działalności klubu w sezonie 2026/2027 zostało zabezpieczone przez większościowego akcjonariusza. Ustalenia zapadły w uzgodnieniu z Tyski Sport S.A. oraz Miastem Tychy. Na koszulkach GKS-u zabraknie już jednak logo Superbetu.
