Mariola Szulc, prezes Megrez Szpitala Wojewódzkiego w Tychach i była radna Platformy Obywatelskiej, w 2024 roku zarobiła przeszło 908 tys. zł — to absolutny rekord wśród szefów spółek należących do 120-tysięcznego miasta. Dane pochodzą z oświadczeń majątkowych opublikowanych w 2025 roku za rok poprzedni, które przeanalizował portal Tychy24.net. Oświadczenia za rok 2025 nie są jeszcze dostępne. Łącznie ośmioro szefów miejskich spółek, do których oświadczeń udało się dotrzeć redakcji, zainkasowało w 2024 roku co najmniej 4,85 mln zł — bez emerytur, diet w radach nadzorczych ani przychodów z działalności osobistej.
Kto zarabia ile? Pełna lista z kwotami
| Prezes / spółka | Wynagrodzenie 2024 |
|---|---|
| Mariola Szulc – Megrez Szpital Wojewódzki w Tychach · b. radna PO | ponad 908 tys. zł |
| Zbigniew Gieleciak – Regionalne Centrum Gospodarki Wodnościekowej | ponad 807 tys. zł + 153 tys. zł emerytura + 101 tys. zł dz. osobista |
| Daria Szczepańska – Tyskie TBS – b. wiceprezydent Tychów | ponad 676 tys. zł + 62 tys. zł rada nadzorcza Centrum Zdrowia Mikołów |
| Marcin Rogala – Tyskie Linie Trolejbusowe – b. radny PO | ponad 663 tys. zł |
| Krzysztof Woźniak – Tyski Sport · od VI 2025 zdegradowany do roli wiceprezesa | ponad 657 tys. zł |
| Mieczysław Podmokły – Master Odpady i Energia – b. wiceprezydent – odwołany X 2025 | ponad 640 tys. zł |
| Miłosz Stec – PKM Tychy · zastąpiony VIII 2025 | ponad 594 tys. zł |
| Katarzyna Ptak – Śródmieście (Tyskie Hale Targowe, Tychy.pl) | ponad 506 tys. zł |
Limity są. Tylko tak wysokie, że tyskie wynagrodzenia w nie wchodzą
Wynagrodzenia członków zarządów spółek komunalnych reguluje od 2017 roku ustawa z 9 czerwca 2016 roku o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami — odrębna od pierwotnej „ustawy kominowej” z 2000 roku, choć w debacie publicznej bywa z nią mylona. Ustawa obejmuje spółki z udziałem Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego oraz komunalnych osób prawnych — a więc także takie podmioty jak tyski Megrez, PKM Tychy czy Master Odpady i Energia. Część stała wynagrodzenia prezesa ma być powiązana ze skalą działalności spółki (wartością aktywów, przychodami, zatrudnieniem) i mieścić się w przedziale od jednokrotności do piętnastokrotności podstawy wymiaru, którą od 2017 roku kolejne ustawy okołobudżetowe zamrażają na poziomie 4 403,78 zł. Maksymalny pułap dla największych spółek to zatem ok. 66 tys. zł brutto miesięcznie części stałej — około 792 tys. zł rocznie bez części zmiennej (premii rocznej, która może sięgać 50–100% części stałej, zależnie od wielkości podmiotu).
Problem nie polega więc na tym, że ustawa tyskich spółek nie dotyczy — tylko że limity są skonstruowane tak szeroko, że mieszczą w sobie nawet rekordowe 908 tys. zł prezes Megrez. Do tego dochodzi druga luka systemu: organem ustalającym konkretne wynagrodzenie w ramach ustawowych przedziałów jest rada nadzorcza, a tę w spółkach komunalnych powołuje właściciel — czyli gmina. W Tychach oznacza to, że uchwały o wynagrodzeniach zatwierdza ciało złożone z osób wskazanych przez prezydenta miasta. Zewnętrzną kontrolę sprawuje Najwyższa Izba Kontroli, która w latach 2018–2024 w ponad połowie przeprowadzonych audytów spółek komunalnych wykryła naruszenia przepisów o wynagrodzeniach — od błędnej indeksacji podstawy wymiaru po wypłaty przekraczające dopuszczalne limity, z obowiązkiem zwrotu nienależnie pobranych kwot. W przypadku tyskich spółek taka kontrola jeszcze nie miała miejsca — a przynajmniej jej wyniki nie zostały upublicznione.
Prezydent zarabia wielokrotnie mniej niż menedżerowie jego spółek
Maksymalne ustawowe wynagrodzenie prezydenta miasta wynosi ok. 20 tys. zł miesięcznie brutto, co w skali roku daje ok. 240 tys. zł. Prezes Mariola Szulc zarobiła w 2024 roku prawie cztery razy tyle. Prezes Gieleciak – ponad trzy razy więcej, licząc sam kontrakt menedżerski bez emerytury. Ustawa z 2016 r. o zasadach kształtowania wynagrodzeń w spółkach z udziałem Skarbu Państwa i samorządu zastąpiła dawną ustawę kominową i stosuje odrębne mechanizmy dla włodarzy samorządowych i dla menedżerów spółek komunalnych. Wynagrodzenia tych ostatnich ustalają rady nadzorcze mianowane przez właściwy organ gminy.
W praktyce prezydent Tychów Maciej Gramatyka, zarabiając kilkakrotnie mniej niż prezes Megrez czy RCGW, jednocześnie sprawuje nadzór właścicielski nad spółkami, które tym prezesom wynagrodzenia przyznają. Ustawa z 2016 r. wprowadza wprawdzie pułapy mnożnikowe oparte na przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw, jednak przewiduje dwie furtki pozwalające na ustalenie wyższego wynagrodzenia i sądząc po wynikach, tyskie spółki z tych furtek korzystają.
Tychy vs Katowice: prawie dwa razy mniej za ten sam profil stanowiska
Szokująca wysokość tych wynagrodzeń nabierają wyraźnego wymiaru dopiero w zestawieniu z innymi, znacznie większymi i bogatszymi miastami. Katowice mają ponad 280 tys. mieszkańców — ponad dwa razy więcej niż Tychy — a wynagrodzenia prezesów ich spółek komunalnych wyglądają zupełnie inaczej.
Komunikacja miejska
PKM Tychy – 594 tys. zł Miłosz Stec · ~120 tys. mieszkańców
PKM Katowice – 307 tys. zł Roman Urbańczyk · ~280 tys. mieszkańców
Gospodarka odpadami
Tychy · Master Odpady i Energia – 640 tys. zł- Mieczysław Podmokły · ~120 tys. mieszkańców
Katowice · MGK – 355 tys. zł – Wojciech Malara · ~280 tys. mieszkańców
Gdyby przyjąć model katowicki, prezesi tyskich spółek zarabialiby od 40 do 60 procent mniej.
Spółki ze stratą czy bez — wynagrodzenie i tak rekordowe
Zestawienie danych z oświadczeń ujawnia kolejną nieprawidłowość, której nie widać w oficjalnych komunikatach: wysokość wynagrodzenia prezesa nie jest powiązana w żaden sposób z wynikami finansowymi zarządzanej spółki czy korzyściami dla mieszkańców.
Regionalne Centrum Gospodarki Wodnościekowej to przypadek rentownej spółki — w 2024 roku wypłaciła do budżetu miasta ponad 15 mln zł dywidendy, a jej prezes Zbigniew Gieleciak zarobił ponad 807 tys. zł. RCGW zarządza infrastrukturą wodnościekową oraz Wodnym Parkiem Tychy, który generuje przychody szacowane na około 6 mln zł rocznie. Spółce powierzono też budowę całorocznego lodowiska z halą.
Tyski Sport — spółka bez przychodów rynkowych
W czerwcu 2025 roku zarząd spółki rozszerzono o stanowisko wiceprezesa — wcześniej taka funkcja nie istniała. Komunikat tłumaczył decyzję „licznymi wyzwaniami” i „potrzebą wzmocnienia zespołu zarządzającego”, co automatycznie podniosło koszty zarządu finansowane w całości z budżetu miasta. Krzysztof Woźniak, który zarobił jako prezes ponad 657 tys. zł, od połowy 2025 roku zajmuje stanowisko wiceprezesa. Nowym prezesem została Jolanta Mrówczyńska, wcześniej niedoszła radna Koalicji Obywatelskiej.
Piłkarski GKS Tychy zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli I ligi ( 2 klasa rozgrywkowa) i jest głównym kandydatem do spadku do niższej ligi.
Zmiany kadrowe po wyborach: nowe twarze, te same i wyższe stawki
Część danych z oświadczeń dotyczy osób, które od momentu ich złożenia nie pełnią już swoich funkcji. Nowy prezydent Tychów Maciej Gramatyka sukcesywnie wymieniał zarządy miejskich spółek po wyborach samorządowych.
Miłosz Stec na stanowisku prezesa PKM Tychy zastąpiony został 1 sierpnia 2025 roku przez Wojciecha Harmansę — przyjaciela Michała Gramatyki i jego kolegę z zespołu. Michał Gramatyka to brat prezydenta Tychów i obecny wiceminister cyfryzacji. Mieczysław Podmokły odwołany został w październiku 2025 roku z Mastera w atmosferze skandalu; jego następczynią została Ewa Zembalowska, związana m.in. ze spółką Veolia.
908 tys. zł w ciągu jednego roku w 120-tysięcznym mieście. Tyle w 2024 roku zarobiła prezes Megrez — ponad czterokrotnie więcej niż minister w rządzie RP, którego miesięczne uposażenie (wynagrodzenie zasadnicze i dodatek funkcyjny) wynosiło w 2024 roku 17 786 zł brutto, co daje rocznie ok. 213 tys. zł. Nawet po doliczeniu diety parlamentarnej i dodatku stażowego roczne dochody ministra z tytułu sprawowanej funkcji państwowej nie przekraczają 270–280 tys. zł.
Co to oznacza dla mieszkańców Tychów?
Spółki komunalne finansowane są bezpośrednio lub pośrednio z budżetu miasta, który zasila się m.in. z podatków lokalnych. Wynagrodzenia ich prezesów nie podlegają mechanizmom rynkowym, a ustala je rada nadzorcza, w której zasiadają osoby desygnowane przez władze miejskie. Od 2017 roku wynagrodzenia członków zarządów spółek komunalnych reguluje ustawa z 9 czerwca 2016 roku o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami. Część stała wynagrodzenia prezesa powinna być powiązana ze skalą działalności spółki — wartością aktywów, osiąganymi przychodami i wielkością zatrudnienia — i stanowić od jednokrotności do nawet piętnastokrotności podstawy wymiaru (4403,78 zł w 2024 roku, kwota zamrożona od 2017 roku przez kolejne ustawy okołobudżetowe).
Dla porównania wynagrodzenie ministra w rządzie RP reguluje odrębna ustawa — z 31 lipca 1981 roku o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe — a nie popularnie nazywana „ustawa kominowa” (która dotyczy kierowników podmiotów państwowych i samorządowych, nie ministrów). Miesięczne uposażenie ministra wynosiło w 2024 roku 17 786 zł brutto — 14 029 zł wynagrodzenia zasadniczego plus 3 757 zł dodatku funkcyjnego — co daje rocznie ok. 213 tys. zł brutto. Mariola Szulc z Megrez zarobiła więc w 2024 roku ponad czterokrotność rocznego uposażenia ministra w rządzie RP, a większość pozostałych prezesów z tyskiej listy — powyżej trzykrotności.
