Od 1 sierpnia 2025 r. Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Tychach ma nowego prezesa – Wojciecha Harmansę. Jego nominacja wzbudziła szereg kontrowersji, bo odbyła się bez konkursu, a dodatkowo nowy szef spółki jest muzykiem zespołu „Perły i Łotry”, w którym gra także jego bliski znajomy Michał Gramatyka, brat obecnego prezydenta miasta. Krytycy widzą w tym przykład szerszego problemu tzw. „kapitalizmu gminnego”, w którym o obsadzie stanowisk decydują powiązania towarzyskie, a nie transparentne procedury.
Od Enei do miejskich spółek w Tychach
Wojciech Harmansa swoją karierę rozwijał m.in. jako menedżer sprzedaży w Enea Logistyka oraz dyrektor Pionu Zakupów w Enea Wytwarzanie. Funkcje te pełnił w okresie, gdy prezesem spółki-matki w Grupie Enea był również Michał Gramatyka. Po zmianie władzy w koncernie i głośnym proteście w koszulce „Konstytucja” opuścił Enea w cieniu skandalu.
Od tego czasu obejmował stanowiska w jednostkach podległych prezydentowi Tychów – m.in. w Miejskim Zarządzie Zieleni i Gospodarki Komunalnej, Miejskim Zarządzie Dróg i Mostów oraz Miejskim Zakładzie Usług Komunalnych. 1 sierpnia 2025 r. został powołany na stanowisko prezesa PKM Tychy, spółki o kapitale przekraczającym 150 milionów złotych.
System nominacji w spółkach gminnych
Sprawa ta stała się pretekstem do szerszej dyskusji o zarządzaniu majątkiem gminnym. Prezydent, wójt czy burmistrz w Polsce mogą bowiem powoływać i odwoływać zarządy oraz rady nadzorcze spółek według własnego uznania, bez obowiązku rozpisywania konkursów. Ten mechanizm przypomina systemy dawno minione, w których lojalność przewyższała kompetencje czy doświadczenie.
Kontrowersyjna nominacja wywołała jednocześnie dyskusję o samym PKM Tychy. W mieście funkcjonują bowiem dwie spółki: PKM, obsługujące autobusy, oraz TLT, zajmujące się tylko trolejbusami. Oba podmioty mają tę samą siedzibę, ale oddzielne rady nadzorcze, zarządy i osobne struktury administracyjne. Krytycy takiego podziału uważają, że to sztuczne mnożenie stanowisk i kosztów, zamiast dążenia do efektywności.
