Miasto Tychy wzięło na siebie utrzymanie Potoku Tyskiego, a 2 września prezydent Maciej Gramatyka podpisał z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie porozumienie obejmujące 12,48 km cieku. Koszty prac w całości pokryje budżet miejski, bo Potok Tyski od lat przyjmuje wodę z miejskiej sieci rowów odwadniających i kanalizacji deszczowej, a jego zaniedbanie bezpośrednio przekłada się na ryzyko podtopień. Układ daje Tychom zielone światło do działania na terenie pozostającym pod zarządem Wód Polskich.
Rola Potoku Tyskiego w systemie odwodnienia Tychów
Potok Tyski pełni w Tychach rolę kręgosłupa odwodnieniowego. Spływa do niego woda z rowów odwadniających i z kanalizacji deszczowej rozrzuconej po całym mieście, przez co jego stan techniczny przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo całej sieci.
Administratorem cieku jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Na mocy podpisanego porozumienia to właśnie PGW udostępni Tychom swój teren, by miasto mogło tam sprawnie prowadzić prace. Finansowanie leży jednak wyłącznie po stronie miejskiej.
12,48 km pod nadzorem, od Urbanowic do Wilkowyj
Porozumienie dokładnie precyzuje zasięg prac. Obejmuje 12,48 km Potoku Tyskiego, od Urbanowic na północy aż po Wilkowyje na południu.
To odcinek biegnący przez kilka charakterystycznych punktów na mapie miasta. W porozumieniu wymieniono z nazwy Park Górniczy, skwer Wilczy Kąt oraz teren przy ul. Hlonda, gdzie zaplanowano dodatkowe porządki po skoszeniu roślinności. Korytarz potoku na całej tej długości tworzy ciągłe pasmo przez Tychy.
Prace na całym odcinku, koszenie, odmulanie i sprzątanie
Na całym 12,48-kilometrowym odcinku zaplanowano dwie operacje. Pierwsza to jednokrotne wykoszenie roślinności porastającej skarpy potoku. Druga to odmulenie dna, usuwające naniesiony przez lata osad ograniczający przepustowość koryta.
Tam, gdzie potok przebiega przez tereny rekreacyjne, Park Górniczy, skwer Wilczy Kąt oraz teren przy ul. Hlonda, dochodzi trzecia czynność, uprzątnięcie skoszonych traw bezpośrednio po koszeniu. To szczegół ważny dla użytkowników tych miejsc; bez tego etapu skoszone chwasty pozostawałyby na ścieżkach i nad wodą.
Podział obowiązków, miasto finansuje, Wody Polskie udostępniają teren
Porozumienie precyzuje podział obowiązków między dwiema stronami. Miasto Tychy przejmuje całość finansowania prac utrzymaniowych. Wody Polskie z kolei udostępniają teren pozostający w ich zarządzie, bez którego prowadzenie jakichkolwiek robót byłoby niemożliwe.
Dokument podpisali Maciej Gramatyka jako Prezydent Miasta Tychy, Jan Grygier jako Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach oraz Abdullah Othman jako Dyrektor Zarządu Zlewni w Katowicach PGW Wody Polskie. Stało się to 2 września, a porozumienie obowiązuje do 30 grudnia tego roku.
Ochrona zabudowań, nie upiększanie brzegów
Celem prac nie jest upiększenie brzegów potoku. Chodzi o ochronę tyskich zabudowań. Zatkane lub zamulone koryto nie odprowadza wody wystarczająco szybko, co przy nawalnych deszczach zamienia ulice i piwnice w baseny.
Wszystkie zaplanowane prace muszą zostać wykonane przed upływem terminu, do 30 grudnia tego roku.
