Jeden z porannych pociągów odjechał z Katowic z opóźnieniem sięgającym 280 minut. PKP Polskie Linie Kolejowe potwierdziły w środę awarię urządzeń sterowania ruchem na stacji Katowice. Spółka zapowiedziała kilkugodzinne utrudnienia, a przewoźnicy zaczęli wzajemnie honorować bilety. Usterkę usunięto przed południem, a opóźnienia ciągnęły się jeszcze przez kolejne godziny.
Zasilanie urządzeń sterowania ruchem padło o trzeciej w nocy
Za nocnym paraliżem stał brak zasilania urządzeń sterowania ruchem kolejowym. Awaria wystąpiła o godzinie 3. Objęła stację Katowice oraz Katowice Ligotę. Utrudnienia sięgnęły od Chorzowa Batorego po Mysłowice. Objęły też odcinek w stronę Będzina.
„Ruch pociągów był wstrzymany przez stację Katowice”, przekazała Katarzyna Głowacka z biura prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych. Dotyczyło to przedziału między 3 a 5 nad ranem. Druga usterka wystąpiła po 5 na sąsiedniej stacji i technicy uporali się z nią w pół godziny, choć naprawa tej pierwszej, w samym sercu węzła, miała zająć im jeszcze kilka godzin.
Zarządca infrastruktury ostrzegł podróżnych w środę rano w komunikacie na platformie X. „W związku z awarią urządzeń sterowania ruchem występują opóźnienia”, poinformowała spółka. Dopuściła też odwołania poszczególnych kursów. Na miejscu pracowały jej służby techniczne.
Odwołane kursy objęły trasy w całym województwie śląskim
Najmocniej dostało się porannemu szczytowi. Skład planowany na 5.53 odjechał blisko 280 minut po czasie. Inne pociągi notowały opóźnienia od kilkunastu do stu czterdziestu minut. PKP Intercity ostrzegało przed opóźnieniami przekraczającymi godzinę.
Odwołania objęły trasy w całym regionie. Z rozkładu wypadł kurs z Gliwic do Dąbrowy Górniczej Ząbkowic, a także kurs w relacji odwrotnej. Nie pojechał również poranny pociąg z Raciborza do Katowic. Późnym przedpołudniem zniknęły połączenia między Bytomiem a Gliwicami, tym razem bez zastępczych autobusów. Pociąg z Bohumina stracił odcinek do granicy państwa.
Koleje Śląskie uprzedzały podróżnych, że przy tak rozległym obszarze awarii odwołania i opóźnienia mogą pojawić się na terenie całego województwa śląskiego, i prosiły o sprawdzanie bieżących komunikatów przed wyjściem z domu.
Komunikacja zastępcza i wspólne bilety miały ratować dojazd do Katowic
Komunikację zastępczą wprowadzono na dwóch odcinkach. Kursowała między Katowicami a Katowicami Ligotą oraz między Katowicami a Chorzowem Batorym. Przewoźnicy sięgnęli przy tym po rozwiązanie prostsze i tańsze, czyli wzajemne honorowanie biletów, dzięki czemu podróżny z biletem jednej spółki mógł wsiąść do pociągu innej. Bez dopłaty.
Bilety Kolei Śląskich honorował także Transport GZM. Dotyczyło to całego obszaru Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Zakres tego porozumienia potwierdził rzecznik przewoźnika Bartłomiej Wnuk. PKP Intercity skierowało jeden ze swoich składów drogą okrężną.
Usterkę usunięto o 11, ruch wracał do rozkładu przez kolejne godziny
Urządzenia sterowania ruchem na stacji Katowice zaczęły działać o godzinie 11. Zarządca infrastruktury zaczął wtedy przywracać rozkładową organizację ruchu. Skutki nocy ciągnęły się jednak dalej.
Po południu regionalny przewoźnik wciąż publikował raporty o opóźnieniach, w których jako przyczynę wskazywał wtórność usterki infrastruktury kolejowej, a więc następstwa porannej awarii utrzymujące się długo po jej usunięciu. Pociąg z Gliwic spóźnił się o 85 minut. Kurs do Tychów Lodowiska czekał 140 minut. Opóźnienia notowano jeszcze po 12.
Odszkodowanie za opóźnienie pociągu nie każdemu przysługuje
Pasażer, który utknął w środę na śląskich torach, nie zawsze dostanie pieniądze. Rekompensaty reguluje artykuł 19 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady numer 2021/782. Próg jest jeden, czyli 60 minut opóźnienia na stacji docelowej. Przy opóźnieniu od 60 do 119 minut przewoźnik zwraca 25 procent ceny biletu jednorazowego. Od 120 minut w górę zwraca połowę.
Polska skorzystała jednak z wyjątku przewidzianego w rozporządzeniu. Na podstawie artykułu 2 ustęp 5 tego rozporządzenia prawo do zryczałtowanej rekompensaty wyłączono dla przewozów regionalnych oraz dla pociągów miejskich i podmiejskich, czyli dla kategorii, w której kursują składy aglomeracyjne na Śląsku. Sporny wniosek można skierować do Rzecznika Praw Pasażera Kolei przy Prezesie Urzędu Transportu Kolejowego.
Węzeł kolejowy w Katowicach przechodzi przebudowę za 3,4 mld zł
PKP PLK przebudowują katowicki węzeł kolejowy między Szopienicami Południowymi a Piotrowicami. Wartość robót to 3,4 mld zł netto. Wykonawcą jest konsorcjum Torpol i Intop. Prace nie zakończą się w 2027 roku, jak zapowiadano wcześniej.
Częścią tej inwestycji jest lokalne centrum sterowania ruchem, które obejmie odcinek od Sosnowca do Tychów, a dyżurni ruchu będą z niego nadzorować kursowanie pociągów na całym tym obszarze. Remont widać również w statystykach. Wymiana pasażerska w Katowicach spadła w zeszłym roku z 18,96 mln do 17,12 mln podróżnych. Urząd Transportu Kolejowego wskazał jako przyczynę remont katowickiego węzła. Katowice były jedynym miastem wojewódzkim ze spadkiem.
